niedziela, 21 grudnia 2014

,, Nic nie może wiecznie trwać ,,

Siemka ;*


Nie spodziewałam się, że tak się stanie. Z Bartkiem praktycznie nie rozmawiam a jak już to się kłócimy. Coś go hamuje ... To dlaczego tak jest to moja wina bo jestem pesymistką i nie umiem w tej sytuacji myśleć pozytywnie. Wczoraj napisał że nie umie kochać. Że niektóre rzeczy które mi powiedział nie były na poważnie. Byłam żartem ... ;c Zabolało ... nie odkocham się. Nie potrafię. Zapomnieć też nie zapomnę. Mogę odejść ... ale jeżeli  to zrobię to powiedział, że dla niego będzie jasne że mi nie zależy i nigdy nie zależało. A tak nie jest :< Jestem w tej chwili dla niego ciężarem ... Blondyną która zawraca mu dupe i jest zazdrosna chociaż nie powinna. Powiedział, że nie ma zamiaru mnie zatrzymywać. Czuje jakby mu nie zależało... Ze mną nie pisze ale z Maryśką, jej siostrą i innymi dziewcznami już tak. Sytuacja z dzisiaj ... W kościele patrzyłam na niego cały czas, on od czasu do czasu zerkał ale chyba nie na mnie tylko na Maryśkę bo stała obok. Gdy stał z nią i Grześkiem przed salką wyszłam z koleżanką powiedziałam ,, cześć ,, a odpowiedzią była ? Cisza ... On chce żeby było jak kiedyś. Zwyczajni przyjaciele. Ale ja go kocham i nie wiem czy będę umiała udawać że nic do niego nie czuje i zachowawyć się jak kiedyś. Nie wiem co będzie dalej... Czy się coś zmieni ? Przyjaciele czy wrogowie ? Zobaczymy ... ;c


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz